niedziela, 26 kwietnia 2009

Zdjecia!

Zdjecia z drogi do Baltimore, Delaware














Hotel w Baltimore









New jersey





Nowy Jork!



Pierwsza nowojorska taksowka



























A to apartament Stephana


To by bylo jakis dzien i kilka godzin z naszej podrozy :) I to koniec ze zdjec na dzisiaj, bo bym musiala kolejne 3 godziny czekac,z eby polowe wkleic, takze reszta w nastepnej notce! Za 6 dni PROM! Nie mam czasu na nic do nastepnej Soboty!!

poniedziałek, 13 kwietnia 2009

Czesc Druga

W sumie potem nieduzo sie dzialo. W jedna sobote mielismy spotkanie YFU i poszlismy rockclimbing - wspinac sie na scianke wspinaczkowa czy jak to sie tam nazywa, nie wiem, przepraszam jestem bardzo zlym tlumaczem. Ale bylo bardzo fajnie! Znaczy na poczatklu jak sie zaczelam wspinac to wg sie podciagnac nie moglam, no ale dobra. Bylam w polowie drogi i popelnilam najgorszy blad jaki mozna popelnic - spojrzalam w dol. I mi sie nagle pzypomnialo, ze mam lek wysokosci! No i panika i chce zejsc ale sie boje zejsc i tak wisialam przez minute, ale w koncu zeszlam na dol. Jakos :P No ale za drugim razem juz bylo w porzadku, doszlam na sam szczyt i zeszlam normalnie jak czlowiek. Najgorsze nadeszlo na nastepne dni. Jak sie na nastepny dzien obudzilam to nie moglam sie nawet poprawic na lozku. MOje miescie odmowili mi posluszenstwa :d


No i nadeszla przerwa wiosenna!!! I moje wycieczka do NYC!!! A wiec, mam w zamiarze opowiedziec wszystko szczegolowo, o ile juz nie zapomnialam, takze:
Zaczac powinnam od tego co sie wg z przerwa wiosenna stalo. Miala sie zaczac od poniedzialku pewnego, co znaczy, ze dla wszystkich przerwa sie juz zaczac miala w weekend przed poniedzialkiem. Ale pamietasz jak wczesniej napisalam, ze spadl snieg i nie szlismy do szkoly przez dwa dni? Co administracja zrobila? Zabrala nam dwa dni z przerwy wiosennej, takze w poniedzialek i wtorek mielismy isc do szkoly a przewa by sie zaczela od srody.. Jak sie wszyscy wkurzyli!! No ale my mielismy plany zrobione na ta przerwe no to co tam do szkoly MY nie idziemy!!! Takze moja przerwa zaczela sie juz w piatek!!
Piatek
Po dwoch godzinach lekcyjnych w szkole udalam sie do domu, zeby wyjechac na nasz podroz. Jednak nie wyjechalismy kiedy mielismy wyjechac. Co sie stalo, po 15 minutach jazdy host tata zapomnial czagos z domu i sie musielismy wrocic. ie chcial jednak powiedziec czego zapomnial co i tak sie potem wydalo. Okazalo sie, ze kupil bilety na musical Wicked dla siebie i jego zony a one bylo baaaaaaaaaaaaaaaaaardzo drogie. To miala byc niespodzianka no ale nie wypalila, kiedy po godzinie przeszukiwania calego domu, znalazl je w smieciach o.O
No ale wyruszylismy w koncu i po chyba 5 godzinach zatrzymalismy sie w Daleware, Baltimore na noc. Zjedlismy cos i poszlismy spac.

Sobota
Wyrzuszylismy z rana na jakas 2 godzinna podroz do Nowego Jorku. Dojechalismy!!!!!! POdjechalismy pod dom mojego host brata. Ok, ten jego apartament wymaga wiekszego opisu. Chcialam zrobic zdjecia ale... Co by powiedziec, to wygladal prawie jak nasz dom na dzieci polskich hah. Tylko, ze byl brudny. I zagracony. No i mial jeden ekstra pokoj. Ale tak to byl tak wlasnie ciasny. Wyobraz sobie nasz domek z szescioma osobami. Znaczy ja wiem, ze to latwo sobie wyobrazic jak wszystkie ciotki przyjada. No ale bylo ciasno. A wg!!!!! Bo to jest taki pic, ze on mieszka na gorze tego domu, a ktos inny mieszka na dole. no to zeby sie dostac do jego mieszkania trzeba isc na gore. I ze tak powiem takich stromych schodow to ja jeszcze chyba nie widzialam! I sa ciasne do tego! takze jak doszlo do schodzenia na dol to ja myslalam,z e sie zabija! :D
No ale zjedlismy lunch i poszlismy odkrywac caly Nowy Jork! Pierwsze miejsce, do jakiego poszlismy to The Frick Collection, czym jest stary palam, w ktorym kiedys mieszkam pan Frick i on uzbierala sobie cala kolekcje wartosciowych obrazow i innych dupereli. No to to sobie obejrzelismy! MOment! Cos wymaga komentarza! Toalety! W tymze palacu. Jak otworzylam dzrzwi no to sie spodziewalam zwyklego kibla, tak? A nie.. najpierw to trzeba zejsc po schodach do toaletki, a z tego pomieszczenia do ubiwacji. Popadlam w zachwyh jak to zobaczylam.
No i juz byl wieczor. W tym miejscu mozna bylo caly dzien spedzic! Na obiad kupilismy sobie jakies chinskie jedenie i zjedlismy w hotelu. Potem wrocilismy do Stephana apartamentu na noc. Znaczy rodzice zostali w hotelu.

Niedziela
Na sniadanie zjedlismy slynne Nowojorskie bajgle. Barzdo dobre przy okazji. I pojechalismy metrem spotkac sie z rodzicami przed wstepem do Statuly Wolnosci. Przy okazji ciekawostka. Metro w Queens (gdzie mieszka Stephan)jest ponad ziemia, gdzie cala reszta miasta jest pod. Dodatkowo nie ma czegos takiego jak godziny przyjazdu pociagow. Bo i tak jezdza co 5 minut to nie ma sensu miec jakikolwiek rozklad.
No wiec Statua Wolnosci. Ona znajduje sie na wyspie, ktora sie nazywa Wyspa Wolnosci. Takze musielismy poplynac statkiem. A wg to tak bylo zimno, ze az nie bylam przyzwyczajona! No ale doplynelismy do tej wyspy przy okazji mijajac Ellis Island (istoria US, niekoniecznie musisz wiedziec, ja nie wiedzialam co to jest) no i jestesmy na wyspie! Tu niespodzianka, zeby dotrzec do sprawdzacza biletow musielsmy stac w 2 godzinnej kolejce, gdzie potem trafilismy na nastepna godzinna kolejke, gdzie trafilismy do miejsca gdzie tam byly wykrywacze metali i takie inne, no i weszlismy do Statuly. Statua Wolnosci stoi na podium czy czyms i to jest najwyzej jak mozna na nia wejsc. Po ataku terrorystow zamkneli dalsza czesc. No ale weszlismy po 200 SCHODACH, nieruchomych i no. Cyknelam kilka zdjec, wkleje, wkleje.
No a potem chodzilismy sobie po miescie, zjedlismy gdzies lunch i chyba wrocilismy do hotelu, nie pamietam dokladnie. I potem kolacja byla bardzo interesujaca.

Poszlismy do restauracji serwujacej owoce morza. Co ja wzielam, fish and chips - frytki i rybe, a tamci se zaszaleli! Homary!!! EEEeeewww!!!! Blebleble!!! Smaku to to nawet nie ma. Bo sprobowalam. I co ejszcze se wzieli to ostrygi. Calkiem, clakiem, sprobowalam jedna. Smakuja doslownie jak ocean. To znaczy tak wtedy myslalam, teraz wiem jak ocean smakuje!

Poniedzialek

Po pierwsze to lalo. Wiec chcialismy isc do muzeum. Podjechalismy taksowka pod muzeum a tu co? ZAMKNIETE!!! o to idziemy do drugiego muzeum. Kolejna na dwie godziny. No to idziemy do trzeciego muzeum. To bylo planetarium i bylo otwarte. CO tam bylo, dinozaury, mineraly, a potem ogladalismy IMAX film. To bylo bardzo ciekawe doswiadczenie w sumie. Bo bylismy w okraglym pokoju i krzesla byly ustawione dookola, a srodek byl pusty. Ekran byl na suficie, takze lezalam prawie na krzeselku i to byl 15 minutowy film o gwiazdach, 3D i bylo bardzo fajnie!
NA obiad zjedlismy pizze, a ja nawet dostalam dodatkowy sos pomidorowy (PRZYPOMNIENIE: tutaj sie nie je pizzy z ketchupem, a oni Ci nawet nie daja sosu pomidorowego, no chyba, ze poprosisz).

Wtorek

We wtorek weszlismy do tego pierwszego muzeum, ktore bylo zamkniete w poniedzialek. Obrazy, obrazy, obrazy, ale sie zainteresowalam, jak zobaczylam oraz, ktory juz wczesniej znalam. A,z e one wszystkie byly oryginalne to nawet zrobilam zdjecie MOnet, Van Gough.. Co ciekawe wlasnie to to, ze w tych muzeach mozna bylo robic zdjecia! A w tym w dinozaurami mozna nawet bylo dotykac niektorych eksponatow!
Potem pojechalismy do Chinatown - dzielinicy chinskiej. I tu bardzo ciekawa historia sie zaczyna. W calym Nowym Jorku na chodnikach stoja osoby (czarne, azjaci, meksykanie) z wielkimi torbami na smieci, a w nich - markowe torebki, rolexy, ipody. Oczywiscie nielegalne. I oni to sprzedaja. I tak jest w calym miescie ale w Chinatown jest tego jeszcze WIECEJ! No i teraz sie zaczyna ekscytujaca historia. Wszyscy sie nas pytaja czy chcmy kupic torebki, czy chcemu kupic torebki, no to my sobie zartujemy z hst mamy, bo ona na nie ogladala, ze nastepnych razem jak sie ktos zapyta, o zeby powiedziala, ze chce kupic torebke. Ta historia ma wiecej sensu po angielksu ale dobra. No i ta Azjatka wg po angielsku to mowila mowic jak ja po japonsku. 3 slowa na krzyz, ale nas zaprowadzila do innej Azjatki, a ta nas gdzies prowadzi. No to my idziemy za nia a ta nagle otwiera drzwi od samachodu a to pelne torebek! No to my wchodzimy i ta sie tylko rozgladala i my w koncu wyszlysmy. Trudna ta historia wg napisac, bo to musi byc oppowiedziane szybko i takie tak. No ale dobra. W ten sam dzien poszlismy do Federalnych Rezerw USA i to jest takie muzeum o pieniadzach a pod ziemia trzymaja zloto innych krajow. Bo inne narodowosci mysla,z e jest bezpieczniej trzymac ich zloto w USA, a USA trzyma swoje zloto gzdie indziej. No i my bylismy w tym wielkim sejfie i widzielismy to cale zloto, nawet mogla go dotknac!!!
A wieczorem poszlismy obejrzec musical. Dorosli poszli obejrzec Wicked a ja i Tori obejrzalysmy Fantoma w operze. Sooooo guuuuuuud!!!!!!

Sroda
W srode pobudka o 6 i jedziemy do Waszyngtonu! Mielismy umowiana wizyte w Polskiej Ambasadzie na 11, ale babka, ktora miala nas oprowadzic byla chora, a wszystkie pokoje byly zajete. I tak sie skonczyla nasz wizyta w Ambasadzie. Calkiem ladne miejsce, ludzie mowia bardziej po polsku niz po angielsku, ale co tam. I... pojechalismy do hotelu, ktory byl baaaardzo drogi i pote chcialismy cos zjesc ale nie moglismy znalezc ZADNEGO miejsca gzdie mozna cos zjesc. Znalezlismy jedno mijsce, w ktorym serwowali kanapki i tak sie stalo,z e jedlismy tam codziennie hah. Ale bylo bardzo dobre to nie ma sprawy! No i poszlismy zobaczyc Kapitol i to takie duze cos jie pamietam jak sie nazywa, ale bede miala zjecia to tam wszystko bedzie.

Czwartek

OOOO wg hotel jest bardzo blisko Bialego Domu! I wg Bialy Dom jest taki maly! Ale Obama siedzial w srodku, nie chcial sie pokazac ;/ Za to widzielismy snajpera na dachu haha :D Zobaczylismy Lincoln's Memorial, to takie miejsce, gdzie jest wielka rzezba Lincolna na krzesle i kupilismy kilka pamiatek ooo i mielismy jeszcze jedna zabawna historyjke!! No to jestemy przed bialym domem i nie wiem dlaczego, ale Tori i jej mama byly na drugiej stronie ulicy i Tori zagladala do kosza na smieci (?) z daleka, no to ja sie tak patrzy, co ty kurde robisz, a tu nagle z kosza na smiecio wyskakuje wiewiorka hahahahah :D smiezna haha :F

Piatek

W piatek pojechalismy do domu. A, no i to wszystko sorry haha

Sobota
Aa ok, wiec wrocilam do domu, i mialam telefon wylaczony przez caly czas bo bylam na wakacjach no to wracam do domu, siadam na sofie i wlaczam telefon a tu juz ktos do mnie dzwoni. Moja Niemiecka kolezanka Verena, zaprosila mnie na drugi dzien na plaze. No ta ja poszlam sie spakowalam ( a nawet sie nie odpakowalam jeszcze) i pojechalam do jej domu, zeby pojsc spac i z rana wyruszyc na plaze. Spedzilismy CALY DZIEN na placy!!! OMG bylo super!!! i bylo tak cieplo!! Bylam cala w oceanie i napisalm sie zdecydowanie za duzo wody. Przez caly zdien mnie alergie nie meczyly a nawet nie wzielam tabletek haha. I sie opalilam tez!! W kwietniu!! Czy to nie ekscytujace???

Niedziela WIELKANOC

OK, o ja lepiej opisze ile my mielismy jedzienia na snaidania! Breakfast pizza, serowe ziemniaki, melon, ananas, winogrona, coffe cake, sernik, szynka, bajgle. Caly stol jedzenia!!!! Przez caly zdien jedlismy to samo tyle tego bylo!!! I potem zrobilismy sobie easter egg hunt. Ja, Verena i Tori szukalysmy jajek z czekolada po calym ogrodzie. haha, ja zebrala 11, Tori 14, a Verena 17. Z czego moja host mama wlozyla w 3 jajka po $5, verena zebrala wszystkie 3 haha, ale dala nam po jednym :P i potem ja i Verena gralysmy w szachy, gdzie ja przegralam po 5 minutach, a potem w Monopoly, gdzie ja wygralam nie wiem nawet ile pieniedzy i potem zmienilismy zasady i bylo BARDZO SMISZNIE.

Poniedzialek
Dzis jest lany poniedzialek, ale oni lanego poniedzialku nie obchodza, takze ja zaczelam troche sprzatac al mi to nie zabardzo wyszlo i moja inna kolezanka do mnie Zadzwonila wczoraj,z e robia bitwe na balony z woda wczoraj, na to ja, ze niee, zrobmy to w poniedzialek, bo to jest Lany Poniedzialek w POlsce, na to ona,z e do mnie zadzwoni,a le do tej pory nie zadzwonila, a juz jest z deka pozno, takze ja sie zajelam pisanie tej notki. No i jutro do szkoly bleeeeee... ;/ Nie chce mi sie. No ale dobra chyba bede powoli szla na obiad i potem dodam zdjecia. Albo dodam moje zdjecia a po obiedzie wezme zdjecie z innych kamer i wg wszystkie inne zdjecia. o wg podczas tej podrozy to ja juz nie mialam miejsca na aparacie i uzywalam wszystkich innych kamer jakie mielismy ze soba.

CYA!!

PS> W Nowym Jrku byla MIley Cyrus - Hanna Montana, a ja ja widzialam!!!! Alez jestem szczesliwa normalnie!!! It made my day!!

Dzien dobry!!

Witam serdecznie w Lany Poniedzialek, ktorego sie NIE obchodzi w Stanach Zjednoczonych. Na poczatek Wesolego Alleluja i przejdzmy do tego co sie dzialo w ostatnich... 4? miesiacach?

No wiec, szczerze mowiac, ni pamintom. Nie pamietam na czym skonczylam poprzednia notke, czy to bylo przed swietami, czy po? Chwilunia zaraz sparwdze.

Aha, ok. No to swieta sie skonczyly. Niespodzianka, po swietach dla nich sie nic nie dzieje. A dla nas jest karnawal, prawda? Oni karnawalu nie obchodza. Na Nowy Rok nie robilibysm niczego hdybym nie zaprosila kilku osob do siebie.


W styczniu nie duzo sie dzialo w sumie. Szkola i to wszystko. Wg na angielskim, to co mielismy zrobic! Bo oni tutaj nie maja zadnych egzaminow na koniec szkoly. Egzaminy maja na koniec semstrow z przedmiotow, ktore brali. Ale za to maja cos takiego jak Projekt Ukonczenia Szkoly czy cos takiego (Graduation Project), czym jest 8-10 stron esej, ktory ja wlasnie musialam napisac + prezentacja tego eseju i do prezentacji, trzeba miec produkt tego eseju. Niewazne. Ale ja musialam to napisac, bo to byla jedna z rzeczy na angielskim. No i w sumie wiekszosc czasu spedzilam piszac ten esej.

Ale czy to nie jest nie wiem... NO bo oni musza tylko napisac glupi esej, zaprezentowac go i koncza szkole.

Aa no i potem zaczely sie egzaminy. W piatek mialam egzamin z angieskiego, w poniedzilek bylo wolne, a potem spadl snieg i nie szlismy do szkoly przez dwa dni!!!!

No i po egzaminach nie bylo zadnej przerwy i zaczelismy drugi semestr. Takze moj plan wyglada teraz tak:
1. Francuski II
2. Sztuka II
3. Chor II
4. AFM (matma)

Takze no. Z francuskiego to juz wszystko zrobilam rok temu, z gramatyki, ale zanim sie zorientowalam to juz bylo za pozno, zeby zmienic moj plan. No ale jest ok, bo moge sobie przypomniec wszystko, co juz zrobilam, i ucze sie nowych slowek, nawet czasami. Tylko, ze ta klasa nie ma najmniejszego sensu, bo nikt nie prowadzi notatek, nikt nie zapisuje nowych slowek i wg sie uczyc nie trezba ;/ Znaczy no fajnie, fajnie, ale jak sie uczysz jezyka to raczej sie powinno robic cos wiecej niz tylko siedziec w klasie przez poltorej godziny codziennie.


Dalej sztuka. Zeby sie nie chwalic to jestem najlepsze w klasie. Jesli nie najlepsza to druga. Moje wszystkie prace zostaja w szkole narazie, wiec nie moge nie wiem przeslac zdjecia czy cos, ale je przynosze do domu. To jakby mi sie znowu zacznialo isc na ASP to juz mam swoje portfolio.

Dalej w chorku sobie spiwamy, sratata nic nowego. Zato z matma to byla niezla historia. bo dziecko sie dowiedzialo, ze Amerykanie sa glupi i se poszlo do trudniejszej klasy matematycznej. To jak se poszlo, na poczatku wg nie mialo pojecia co sie dzieje, bo NIC co my robimy w tej klasie a wszystcy juz wiedza ja nigdy nie robilam. I jejku jak mi duzo czasu zabralo nauczenie sie jak sie obsluguje ten kalktulator!!!! Spoko, zdjecia tu beda. No ale jest luzik juz teraz.

No i nadeszly moje urodzinki :d Powiedziec, co dostalam? Alez oczywiscie :D

- pasek
- karty pieniezne do sklepow (ze mam karte na niej pieniadze i moojege jej uzywac w danym sklepie)
- buty
- plaszcz
- zakiet
- bluzki
- bransoletki
- ochraniacz na odtwarzacz mp3 i glosniki
- perfumy
- torebke
- bilety na koncert No Doubt/ Paramore!!!!!
- zegarek
- bilet, kolacje i limuzyne na prom


Aa ok, nie wiem czy powinnam to pisac, ale napisze. To bylo strasznie smutne... I w sumie sie stalo w moje urodziny. Znaczy 24, ale wszyscy sie dowiedzieli 25. Ogolnie to mojej kolezanki z choru brat sie zastrzelil. Co jest kolejnym powodem, dla ktorego oni nie powinni miec prawa do trzymania broni w domu! Nawet do samoobrony!! No ale w ten weekend, gdzie chcialam zrobic party party na moje urodziny, musielismy isc na pogrzeb. Zeby tylko isc.. Ze jego siostra byla w chorze z nami, poprosila nas,z ebysmy zaspiewali na jego pogrzebie... I tu zakoncze ta opowiesc.

Marzec
w marcu byly przesluchania do Talent Show w szkole. No i ja z kolezanka poszlysmy, zagralysmy piosenke, ktora napisalysmy na gitarze i dostalysmy sie! I gralysmy na tym pokazie talentow. OFC nie wygralysmy,a le tylko zobacz wideo kolesia, ktory wygral!!!!!!!!!!! On jest niesamowity!!!! I smieszny, ze haha! aaaa niekoniecznie wszyscy to musza zrozumiec, bo jets po angielsku ale oto link:
http://www.youtube.com/watch?v=jDpwvHaCprw
Ogolenie to co on zrobil to: napisal piosenke, w ktorej rodzaj muzyki zmienia sie co 30 sekund, i w samym srodku zaczal opowiadac dowcipy xDD

Ok ja musze konczyc na ten moment ale napisze co tam sie jeszcze dzialo, Papa!